Zaopatrzenie kufra wizażysty-Korektor pod oczy

Skóra pod oczami jest niezwykle cienka i delikatna. Najwcześniej widać na niej zmarszczki, często cierpimy na opuchnięcia i zasinienia oczu.

Tutaj każdy makijażysta podpowie, że najlepiej użyć korektora pod oczy i zaraz wymieni tysiąc, albo minimum dwa korektory mocno kryjące, które on poleca.

Dla nas jednak to nie jest takie proste. Podczas wieloletniej pracy spotkałyśmy się z wieloma problemami na etapie korektora pod oczy w makijażu.

Stwierdzamy, że korektor pod oczy musi być proporcjonalnie użyty do wieku, bez względu na mankamenty.

Do mniej więcej trzydziestki, kobiety patrzą tylko na efekt korektora, którego zadaniem ma być ukrycie cieni pod oczami, płytko unaczynionej skóry czy zmęczenia. Korektor ma po prostu kryć.

Po trzydziestce oprócz tego, że korektor ma kryć, to już dla kobiet ma znaczenie, czy nie podkreśla pojawiających się zmarszczek. Czyli zwracają uwagę na jego konsystencję i skład.

Po czterdziestce, najlepiej jakby korektora pod oczy nie było. Przestają Paniom przeszkadzać zacienienia, zasinienia, ale najważniejsze jest, że według nich oczywiście, nie widać zmarszczek, więc najlepiej, gdy korektora nie nakładamy.

Poszukiwałyśmy korektora idealnego, czyli o mocnym kryciu, ale nie suchym wykończeniu, aby dodatkowo nie podkreślać zmarszczek naszych klientek. Takiego który się trzyma i spełnia swoje rozświetlające funkcje. Czytałyśmy składy, aplikowałyśmy pod oczy i mimo szczerych chęci ideału nie znalazłyśmy.

Zaobserwowałyśmy jednak kilka zależności wypróbowując trylion korektorów pod oczy:

1. Wszystkim gęstym korektorom pod oczy mówimy NIE, gdyż zawsze na jakimś etapie nas zawodziły. Sama w sobie ciężka konsystencja powoduje już, zgodnie z naszymi doświadczeniami, zbyt duże obciążenie tak delikatnej skóry.

2. Stawiamy na korektory o kremowej, fluidowej (nie wodnistej) strukturze, gdyż one najdłużej zachowują wilgotność, dzięki czemu nie mamy wrażenia wysuszenia granicy oczu.

3. Delikatne rozświetlenie w korektorach pozwala odbijać światło, przez co też lepiej spełniają swoją funkcje.

4. Im korektor jest mocniej kryjący, tym gorzej sprawdza się u starszych osób, więc nie jest korektorem uniwersalnym do kufra.

Stwierdziłyśmy, że musimy znaleźć złoty środek, czyli znaleźć najmniej obciążający korektor, jednocześnie dość dobrze kryjący, który wygładzi granice oczu, a jeśli się go nauczymy idealnie nakładać, to i klientki nie będą narzekać na swoje zmarszczki, i my będziemy zadowolone.

Ta granica ilości nałożonego produktu, przypudrowania i efektu końcowego przesuwa się w zależności od wieku klientki i jej widzeniu swoich zmarszczek. Raz my idziemy na kompromis, raz one 🙂

Niemniej jednak patrząc na komfort noszenia, pojemność, aplikację, dość ciekawe odcienie, przyzwoite krycie, to jako zaopatrzenie kufra wizażowego stawiamy na:

1. Sisley Phyto Cernes Eclat – występuje w 4 odcieniach; najpiękniejszy jest 1 oraz 2.

2. Clarins Instant Concealer – występuje w 3 odcieniach; do kufra najlepsza 1 oraz 2.

Albo… często też stosujemy taki schemat makijażu oczu: używamy dobrego kremu pod oczy, na który nakładamy podkład do twarzy oraz mikroskopijną ilość tonera Kryolan w odpowiednim odcieniu. I mówiąc mikroskopijną ilość mamy na myśli naprawdę ilość minimalną 🙂

Całość -czy to korektor, czy nasz mix- przysypujemy bardzo małą ilością pudru, np. Sensai Loose Powder, lub Laura Mercier StarDust, a dla bardzo jasnych cer (i nie tylko) rewelacyjnie sprawdza się Laura Mercier Secret Brightening. Wszystko oczywiście w WYWAŻONYCH proporcjach.

Team MUA.pl,
Ilona Szalak, Ewelina Wadowska.
kurs makijazu dziennego online

Brak komentarzy

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Ładowanie