Test Cieni Sephora i Inglot

Wkład Inglot AMC SHINE FREEDOM SYSTEM SQUARE 112
Pojedynczy cień SEPHORA Duo Reflects Sea Horse N°115
Jakość, cena, wydajność.

Oba cienie zachwyciły mnie swoją taflą kolorystyczna oraz swoją objętością. Cień z Sephory ma pięknie wyrzeźbioną strukturę łusek. Podczas oglądania go pod różnym kątem można dostrzec drobinki w odcieniu granatu, ciemnego fioletu, zgaszonego różu oraz złota. Kasetka standardowa, okrągła, plastikowa i wydaje się być solidna.
Przejdźmy teraz do cienia z Inglota. Struktura jest gładka tak jak u wszystkich produktów prasowanych, które możemy u nich dostać. Cień zawiera drobinki jednak już w opakowaniu sprawia wrażenie tafli która zgrabnie zmienia swoją postać kolorystyczna od beżu, brązu aż po zgaszone złoto. Niestety jest jedna zasadnicza wada, a mianowicie opakowanie, którego brak. Cienie Inglota to wkłady, nie możemy ich kupić tak jak innych pojedynczych cieni w kasetce. Znajdują się one w metalowej prostokątnej blaszce. Po wyjęciu z foli nasz cień jest narażony na uszkodzenia. Dlatego warto ostrożnie rozpakować go z foli tak aby móc ponownie go do niej włożyć a następnie do papierowego opakowania.

Jak się sprawdzają wykorzystywane w makijażach.

Sephora:
Na sucho ciężko o dobrą pigmentację chyba, że zamiast pędzelka będziemy wcierać cień opuszkiem palca. Jednakże co jest dużym plusem pigmentacja na mokro! Cień wygląda niesamowicie, ma bardzo intensywny kolor, drobinki dają przepiękny efekt 3D. Granatowe drobinki bardzo dobrze uzupełniają oberżynowy odcień cienia. Jeśli nałożymy bazę pod cień jeszcze lepiej podbije nam ona kolorystykę. Podczas nabierania cień nie kruszy się, nie pyli, zachowuje swoją formułę.
Inglot:
Ten cień na sucho ma bardzo dobrą pigmentację. Po nałożeniu daje złudzenie mixu kolorystycznego. W zależności od światła można dostrzec odcienie różu, złota, beżu. Produkt jak najbardziej genialny! Bardzo długo szukałam właśnie czegoś takiego. Na pierwszy rzut oka mamy wrażenie, że jest on z drobinkami, jednak w trakcie aplikacji się nie pojawiają, natomiast efekt końcowy jest bardzo miękki, sprawia wrażenie aksamitu na powiece. Nie zaskoczyła mnie też aplikacja na mokro. Pigmentacja cienia jest bardzo dobra i efekt niesamowity.
Ceny:
Standardowo Inglot 16zł za wkład natomiast Sephora po promocji 11,50zł bez promocji 39,90zł. Szczerze mówiąc, nie zdecydowałabym się na cień z Sephory gdyby nie promocja. Teraz po teście mogę stwierdzić, że akurat ten produkt nie jest wart swojej ceny. Faktem jest dobra pigmentacja na mokro. Dlatego dziewczyny czekajcie na promocję, opłaca się.

Swatche dla was :

cienie-inglot-sephora

Pozdrawiam Magdalena.

Autorka: Magdalena Borucka. Więcej o Magdalenie dowiecie się na jej blogu http://maweboo.blogspot.com/
kurs makijazu dziennego online

3 Comments
  • Makijarzystka
    Luty 11, 2016

    Pani Magdo super recenzja. Świetnie się czyta 🙂

  • Gosia K.
    Luty 13, 2016

    Chyba wypróbuję ten cień Sephory 🙂 Pozdrawiam, Gosia.

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Ładowanie