Kremy z filtrem UVA/UVB

Lato w pełni. Sierpień rozpieszcza nas słoneczną pogodą i tropikalnymi wręcz temperaturami. Zapewne wykorzystujecie swój wolny czas na łapanie promieni słonecznych, czy to w ogrodzie, działce czy nad jeziorem, a może macie w planach wylot na wakacje zagranicę? Nie ważne gdzie, ważne, abyście odpowiednio zadbali i zabezpieczyli swoją skórę podczas kontaktu ze słońcem! Dlaczego?

Jedną z podstawowych funkcji naszej skóry jest ochrona przed czynnikami zewnętrznymi, również przed słońcem, a dokładnie szkodliwym promieniowaniem UVB i UVA. To pierwsze jest odpowiedzialne za opaleniznę i poparzenia, odczucie ciepła, ale też uczulenia lub reakcje alergiczne na słońce. UVA jest bardzo szkodliwym promieniowaniem, gdyż przenika do skóry właściwej i niszczy włókna kolagenu i elastyny odpowiedzialne za jędrność i elastyczność skóry. Promieniowanie to przenika dodatkowo przez szyby samochodów, chmury i mgłę – oddziałuje na naszą skórę 365 dni w roku. UVB operuje tylko wtedy, kiedy widzimy słońce na niebie, nie przenika przez chmury i szyby.

Głównym mechanizmem obronnym skóry przed promieniowaniem UVB jest nic innego jak nasza opalenizna. Melanina jest to barwnik, który aby chronić komórki naszej skóry przed uszkodzeniem odkłada się w naskórku. Jej właśnie zawdzięczamy brązowy odcień skóry. Organizm każdego z nas posiada różną zdolność do produkcji tego barwnika, co możemy zaobserwować w różnicy w fototypach ludzi. Osoby z jaśniejszą skórą powinny używać mocniejszej ochrony, a osoby ze śniadą karnacją nie powinny o niej zapominać!

Jak wybrać odpowiedni krem z filtrem?

Zapewne większość z Was zna kojarzy oznaczenie SPF i właśnie nim kieruje się przy wyborze kremu do opalania. SPF, czyli Sun Protection Factor, to z angielskiego wskaźnik ochrony przeciwsłonecznej. Oznacza o ile więcej promieniowania potrzeba do wywołania rumienia na skórze chronionej badanym preparatem w stosunku do ilości promieniowania wywołującego rumień na skórze. Ale uwaga! SPF dotyczy tylko promieniowania UVB! Szukajcie produktów, które oprócz SPF mają oznaczenie IPD lub PPD (PA). To wskaźniki mówiące o tym, w jakim stopniu krem chroni nas właśnie przed UVA.

Obecnie na rynku znajdziemy dwa rodzaje filtrów – chemiczne lub mineralne. Oba rodzaje mają swoje plusy i minusy.

1. Filtry chemiczne – Chronią skórę poprzez absorpcję promieniowania UV i zamianę go w ciepło. Mogą uczulać i podrażniać skórę osób wrażliwych. Są jednak lżejsze, bardziej stabilne i skuteczniejsze niż ich rywale – filtry mineralne.
2. Filtry mineralne – W skład takich filtrów wchodzą zazwyczaj dwie substancje: dwutlenek tytanu (Titanium Dioxide) oraz tlenek cynku (Zinc Oxide). Osadzają się na powierzchni naskórka chroniąc przed promieniami słonecznymi. Nie uczulają i nie podrażniają skóry, natomiast ciężko rozprowadzają się na skórze i mogą pozostawiać biały film.

Najlepszym rozwiązaniem jest zaopatrzenie się w kosmetyk, który będzie mieszanką filtrów chemicznych i mineralnych, ponieważ działanie obu rodzajów będzie się uzupełniało i ochrona będzie skuteczniejsza.

A co z wysokością ochrony? Im wyższa, tym lepsza. Nawet, jeśli macie ciemną karnację. Używanie kremu z filtrem nie spowoduje, że się nie opalicie, może wydłużyć trochę czas pojawienia się brązowego koloru skóry, ale uchroni was przed poparzeniami, przebarwieniami, fotostarzeniem i pozwoli cieszyć się dłużej opalenizną!

Pamiętaj o tym, że mitem jest aby jakikolwiek preparat gwarantował :
„100% ochrony przed szkodliwym promieniowaniem UV”
„blokadę przeciwsłoneczną”
„brak potrzeby aplikacji produktu co pewien czas”

Dlatego pamiętajcie o smarowaniu skóry całego ciała co 2-3h, po każdej kąpieli w wodzie, unikaniu ekspozycji na słońce w południe, noszeniu nakrycia głowy w upalne dni i piciu dużej ilości płynów. Pamiętajcie także, że konsekwencje opalania się bez ochrony mogą być bardzo poważne. Zaczynając od bolesnych oparzeń, przez przebarwienia, utratę jędrności i szybsze starzenie się skóry, kończąc na nowotworze skóry – czerniaku.

Korzystajcie z pięknej pogody, ale odpowiedzialnie i z rozsądkiem. Wasza skóra będzie Wam wdzięczna :).

Autor: Katarzyna Strzeszewska
Z wykształcenia kosmetolog, z zamiłowania makijażystka. Interesuję się pielęgnacją skóry twarzy i ciała, zabiegami z zakresu kosmetologii i medycyny estetycznej oraz wizażem.

Brak komentarzy

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Ładowanie