Kolagen w kosmetykach i suplementach diety – fakty i mity

0 , , Permalink 1

W obecnych czasach dużo uwagi poświęcamy pielęgnacji naszej skóry. Chcemy, aby była nawilżona, promienna, a przede wszystkim chcemy zatrzymać procesy jej starzenia, by nie traciła elastyczności i sprężystości. W czasie poszukiwania kremu idealnego, możemy dostrzec, że bardzo popularnym składnikiem kosmetyków przeciwzmarszczkowych jest kolagen. Czy naprawdę daje on tak zadowalające efekty, jakie gwarantują producenci kremów? Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu będziecie w stanie odpowiedzieć sobie na to pytanie.

Na początek kilka faktów o kolagenie:

1. To jedno z najważniejszych białek w organizmie, bo jest głównym budulcem tkanki łącznej. Stanowi ok 80% suchej masy skóry. Jest dużą cząsteczką o budowie potrójnej helisy.
2. Kolagen wraz z elastyną odpowiada za wytrzymałość i odporność skóry na rozciąganie, a także za jej jędrność.
3. Po 25 roku życia ubywa więcej kolagenu, niż się tworzy. (średnio ok 1% w skali roku). Jest to strata zarówno ilościowa jak i jakościowa, ponieważ sieci włókien kolagenowych robią się coraz słabsze. Skutkuje to pojawieniem się zmarszczek i utratą jędrności skóry.
4. Niekorzystnie na ilość kolagenu w skórze wpływa palenie papierosów, nadmierna ekspozycja na słońce, stres, brak aktywności fizycznej i nieodpowiednia dieta.

Mit nr. 1 Kolagen zawarty w kremach wnika w głąb skóry

Ze względu na wspomnianą wcześniej wielkocząsteczkową budowę kolagenu, nie jest on w stanie pokonać bariery naskórka i wniknąć do głębszych warstw skóry. Gdyby było to możliwe, skóra nie spełniałaby funkcji ochronnej, ponieważ z łatwością przenikałaby przez nią również dużo mniejsze od kolagenu cząsteczki, np. bakterie. Tym bardziej nie jest możliwe wbudowanie się kolagenu w skórę.
Mimo tego, że białko to nie jest w stanie zadziałać na naszą skórę od wewnątrz, wykazuje właściwości wygładzające i filmotwórcze na powierzchni naskórka. Wiąże wodę i zapobiega odparowywaniu jej z powierzchni skóry, więc dobrze sprawdzi się u osób z cerą suchą i odwodnioną.

Mit nr. 2 Przez żołądek do…skóry

Tak samo jak w przypadku kolagenu zawartego w kosmetykach, suplementy diety zawierające kolagen nie mają możliwości bezpośredniego polepszenia stanu skóry i jego zawartości w skórze. Tak jak każde inne białko, ulega on pod wpływem kwasu żołądkowego strawieniu, czyli rozpadu na jak najmniejsze łańcuchy polipeptydowe i pojedyncze aminokwasy, które dopiero w takiej postaci trafiają do krwiobiegu i są dystrybuowane do komórek całego ciała. Organizm korzysta z nich, tam gdzie jest taka potrzeba, więc nie można zagwarantować, że aminokwasy z przyjętego suplementu zostaną spożytkowane wyłącznie na syntezę nowego kolagenu.

Zamiast wydawać duże pieniądze na preparaty zawierające kolagen, radziłabym zainwestować w dobre kosmetyki, które pobudzą komórki skóry – fibroblasty – do produkcji tego białka. Powinny one zawierać substancje takie jak:

  • alfahydroksykwasy,
  • retinol,
  • witamina C
  • olej z awokado,
  • kwas polimlekowy,

Dobrą inwestycją będą także zabiegi w gabinecie kosmetologicznym, które, jak na przykład w przypadku fali radiowej nie tylko pobudzą fibroblasty do pracy, ale także poprzez podniesienie temperatury tkanek spowodują skrócenie obecnych włókien kolagenowych i zwiększenie sprężystości skóry. Innymi skutecznymi zabiegami są m. in. mezoterapia, ultradźwięki, czy laser frakcyjny CO2.

Autor: Katarzyna Strzeszewska
Z wykształcenia kosmetolog, z zamiłowania makijażystka. Interesuję się pielęgnacją skóry twarzy i ciała, zabiegami z zakresu kosmetologii i medycyny estetycznej oraz wizażem.

Brak komentarzy

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Ładowanie