Bourjois Peau nr. 15

Wspomniany we wcześniejszym poście Bourjois – Rose peau nr 15

Już rozwiązuję tą zagadkę! Może zacznę od tego, że to nie jest rozświetlacz. Bourjois docelowo wyprodukowało kosmetyk jako cień do powiek. Osobiście nazywam go diamentowym pyłkiem, ponieważ nie ma jakiegoś koloru po nałożeniu, pomimo, że w opakowaniu jest różowy. Bardzo ładnie się mieni. Jest idealny. Nie nadaje się jako cień do nakładania na mokro. Ja używam go jako rozświetlacza dla subtelnego blasku i promiennej twarz. Najlepiej sprawdza się na szczytach kości policzkowych oraz na czubku nosa. Przy codziennym makijażu ładnie wygląda pod łukiem brwiowym oraz w wewnętrznych kącikach. Cena jest dość wysoka, ale ta marka tak ma. Kosmetyk jest mały, jak to „cień”, jest w bardzo eleganckim okrągłym pudełeczku, które w środku kryje w sobie lustereczko !
Naprawdę polecam dla kobiet, które lubią eksperymentować !

Drugim takim produktem jest matowy cień KOBO.
Ten oto produkt używam jako matowego różu w odcieniu koralowym. Ponieważ cienie KOBO są bardzo ale to bardzo dobrze napigmentowane, wystarczy tylko dotknąć pędzelek i lekko musnąć policzki. Efekt jest tak jak niektórych drogich róży, a dużo, dużo tańszy! Ja za swój zapłaciłam coś ok 15zł.
Szafy KOBO ostatnio widziałam w Naturze. Więc zaglądajcie tam i patrzcie, zwłaszcza na bogatą gamę kolorystyczną!

Swatch
borjois

Piszcie, komentujcie, A może macie jakieś pytania?
Buziaki, Magdalena.

Autorka: Magdalena Borucka. Więcej o Magdalenie dowiecie się na jej blogu http://maweboo.blogspot.com/

1 Comment
  • Kasia22
    Luty 24, 2016

    Również używam Bourjois i polecam 🙂

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Ładowanie